Ocena: 4.8 / 5.0

Dieta, która może zwiększać ryzyko sepsy!

Badania, jakie przeprowadzono na Uniwersytecie Stanowym w Portland, a opublikowano na łamach pisma: „Proceedings of National Academy of Sciences” sugerują, że popularna na zachodzie dieta może zwiększać ryzyko sepsy i śmiertelności z powodu infekcji.

Dieta zachodnia, czyli jaka?

To najbardziej rozpowszechniona dieta w krajach zachodnich, która charakteryzuje się spożywaniem pokarmów o niskiej zawartości błonnika i wysokiej zawartości tłuszczu oraz cukru. Mówiąc o diecie zachodniej, mówimy o diecie ubogiej w warzywa, owoce i ryby, za to bogatej w pieczywo, smażone, ciężkostrawne potrawy, fast-foody i napoje gazowane.

Od dawna wiadomo, że taka dieta nie jest zdrowa. Prowadzi ona do nadwagi i otyłości, ale także uszkadza układ sercowo-naczyniowy, uszkadza nerki, mózg, a nawet zwiększa ryzyko rozwoju choroby Alzheimera.

Dieta, która może zwiększać ryzyko sepsy!

Dieta, która może zwiększać ryzyko sepsy!

Kilka dni temu stało się oczywiste, że zachodnia dieta może mieć szkodliwy wpływ na nasz układ odpornościowy, co obejmuje również zwiększenie ryzyka wystąpienia sepsy!

Sepsa nazywana inaczej posocznicą występuje w sytuacji, kiedy organizm zbyt agresywnie reaguje na infekcję bakteryjną, wirusową lub grzybiczą, atakując tym samym własne tkanki i narządy. Kiedy bariera odpornościowa jest zbyt słaba, może dojść do zakażenia uogólnionego, czyli sepsy.

Jest to 11. najczęstsza przyczyna zgonów na całym świecie. Nie jest w pełni zrozumiałe, co reguluje tę poważną chorobę, co wpływa na jej wynik i nasilenie, bez wątpienia jednak sepsa u wszystkich budzi strach i lęk.

Przełomowe odkrycie naukowców z Portland

Dr Brooke Napier z Uniwersytetu Stanowego w Portland (PSU) wraz z zespołem naukowców odkryła, że myszy karmione dietą zachodnią o wiele częściej zapadają na sepsę i mają znacznie gorsze wyniki badań niż myszy karmione zrównoważoną dietą bogatą w błonnik,

Myszy, które przyjmowały pokarmy o wysokiej zawartości tłuszczu, wykazywały wzrost przewlekłego stanu zapalnego, zwiększoną posocznicę i większą śmiertelność niż myszy karmione normalną dietą, bogatą w błonnik.

Odkrycia sugerują, że myszy miały cięższą sepsę i szybciej umierały z powodu „czegoś” w diecie, a nie z powodu przyrostu masy ciała czy mikrobiomu, bądź bakterii w organizmie. Wyniki badań sugerują, że dieta może regulować nasz wrodzony układ immunologiczny. Dokładny mechanizm, przez który to zachodzi, pozostaje nieznany.

Autorka badania dr Brooke Napier mówi, że układ odpornościowy myszy żywionej zachodnią dietą wyglądał i funkcjonował zupełnie inaczej. Uważa ona, że dieta manipuluje funkcją komórek odpornościowych, co sprawia, że organizm jest bardziej podatny na posocznicę, a w sytuacji, kiedy posocznica już się znajdzie w organizmie, szybciej dochodzi do śmierci.

Co może zwiększać zachorowanie na sepsę?

Co może zwiększać zachorowanie na sepsę?

Naukowcy pod przewodnictwem dr Napier zidentyfikowali również markery molekularne u myszy karmionych dietą zachodnią, które można było wykorzystać jako biomarkery u pacjentów z wysokim ryzykiem wystąpienia ciężkiej posocznicy.

Dr Brooke Napier uważa, że leczenie pacjenta można specjalnie dostosować odpowiednią dietą w zależności od tego, czy ma we krwi określone „populacje komórek”. Skoro wiadomo, że dieta bogata w cukier i tłuszcze wiąże się ze zwiększoną wrażliwością na sepsę, a także zwiększoną śmiertelnością, to w sytuacji, kiedy pacjenci leżą na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej, warto upewnić się, że otrzymują oni odpowiednio zbilansowane posiłki.

Dr Napier mówi również, że jeśli to właśnie tłuszcze w diecie przeprogramują nasz układ odpornościowy, wyniki te mogą nie tylko odnosić się do zachodniej diety, ale również do innych diet bogatych w tłuszcze (jak np. dieta ketogeniczna bazująca głównie na tłuszczach).

Naukowcy będą teraz sprawdzać, czy i jak określone tłuszcze w diecie wysokotłuszczowej mogą wpływać na funkcje układu odpornościowego i ryzyko cięższej sepsy.