Ocena: 4.8 / 5.0

Ten czynnik znacznie podwyższa oporne na leczenie wysokie ciśnienie krwi!

Nagromadzenie ołowiu w ciele człowieka wiąże się z większym ryzykiem wysokiego ciśnienia tętniczego, które nierzadko jest bardzo trudne do wyleczenia. Taką informację przekazał dziennik „Journal of the American Heart Association”, na łamach którego opublikowano wyniki badań 475 weteranów.

Odkrycie to nie tylko pogłębia naszą wiedzę na temat tego, w jaki sposób gromadzenie się ołowiu w organizmie wpływa na wysokie ciśnienie krwi, ale również prowadzi do nowych celów i metod leczenia choroby.

Ten czynnik znacznie podwyższa oporne na leczenie wysokie ciśnienie krwi!

Ten czynnik znacznie podwyższa oporne na leczenie wysokie ciśnienie krwi!

Autor badania, profesor nadzwyczajny epidemiologii i nauk o zdrowiu środowiskowym, dr Sung Kyun Park uważa, że kumulacja ołowiu mierzona przez korę kości piszczelowej, czyli jej zewnętrzną warstwę, nierozerwalnie łączy się z ryzykiem nadciśnienia tętniczego opornego na leki. Lekarze sugerują również, że ołów może być czynnikiem zgonów związanych z układem sercowo-naczyniowym.

Co to jest nadciśnienie tętnicze oporne?

Nadciśnienie tętnicze oporne (NTO) rozpoznawane jest wtedy, gdy pomimo stosowania trzech różnych środków farmakologicznych i wprowadzenia zmian w stylu życia, ciśnienie krwi nie osiąga prawidłowych wartości. Problem ten dotyczy około 13% chorych leczących się na nadciśnienie.

Oporność ta może być efektem niepożądanych działań leków, źle dobranych leków, nieprzestrzegania zaleceń lekarskich, nadużywania alkoholu, czy nawet palenia papierosów.

American Heart Association, jak również American College of  Cardiology klasyfikują również osoby, które powinny przyjmować cztery, a nawet więcej różnych leków, aby obniżyć oporne nadciśnienie tętnicze.

Badania potwierdzają wpływ ołowiu na ciśnienie krwi

Zespół naukowców przeanalizował dane 475 weteranów zmagających się z wysokim ciśnieniem krwi. Mierzono im ciśnienie tętnicze krwi, analizowano leki na nadciśnienie, jakie przyjmują, oceniano poziom ołowiu we krwi, jak również kości piszczelowe. Spośród wszystkich badanych, aż 97 mężczyzn wykazywało problem nadciśnienia opornego.

Badacze przeanalizowali wiek, wagę, rasę, status społeczny, wykształcenie, prowadzony styl życia, czynniki demograficzne i ekonomiczne wszystkich badanych i ta właśnie analiza ujawniła istotną zależność pomiędzy gromadzeniem się ołowiu w kości piszczelowej, a zwiększonym ryzykiem opornego nadciśnienia.

Jak się okazało, każde dodatkowe 15 mikrogramów ołowiu na gram kości w kości piszczelowej wiąże się aż z 19% wyższym ryzykiem rozwoju choroby. Nie znaleziono natomiast powiązań dla grodzenia się ołowiu w kolanach czy we krwi pacjenta.

Wysokie ciśnienie krwi

Wysokie ciśnienie krwi

Naukowcy uważają, że nadal potrzeba wielu badań, które potwierdzą ich odkrycie, szczególnie biorąc pod uwagę pewne ograniczenia (np. fakt, że większość osób biorących udział w badaniu stanowiła mężczyzn rasy białej). Badacze zwracają również uwagę na to, że oporne nadciśnienie u mężczyzn może wynikać z faktu, iż przyjmowali oni leki dostępne bez recepty, bądź nie przyjmowali leków na cukrzycę, jak zalecili lekarze.

Ekspozycja człowieka na ołów cały czas trwa

O szkodliwości ołowiu na organizm człowieka mówi się od lat. Pierwiastek ten jest metalem ciężkim, który z łatwością wchłaniamy przez skórę, drogi oddechowe, układ pokarmowy. Najbardziej narażone na jego działanie są nie tylko osoby pracujące na hucie, w zakładach mechaniki samochodowej, malarze, tynkarze czy lutownicy, ale też osoby korzystające z produktów codziennego użytku, które są pokryte farbami i emaliami (np. garnki, patelnie, porcelana, zabawki, dekoracje). Pomimo tego, że ołów jest uznawany za toksynę środowiskową, to nadal jest on dostępny, a my cały czas jesteśmy narażeni na jego działanie.

Zanim trzydzieści lat temu Stany Zjednoczone zaprzestały stosowania ołowiu w benzynie, oddychanie oparami drogowymi było głównym źródłem narażenia na ołów. Co więcej, pierwiastek ten był przyczyną zanieczyszczenia gleby w pobliżu dróg, a takie skażenia mogą utrzymywać się przez dziesiątki lat.

Dr Park uważa, że gromadzenie się ołowiu w ciele człowieka odzwierciedla skutki po tamtym historycznie wysokim narażeniu na ołowie. Co więcej, cały czas jesteśmy poddani działaniu tego metalu, choćby przez starzejącą się infrastrukturę, w której rury wodne na wielu obszarach są bardzo stare i nadal zawierają ołów.