ETER-MED Gdańsk

Podstawowa i specjalistyczna opieka zdrowotna w Gdańsku, Straszynie i Cedrach Wielkich

Niebezpieczne kosmetyki z filtrem UV?

Słońce i krem z filtrem UV. Pobrano z 123rf.com
4.7/5

Niebezpieczne kosmetyki z filtrem UV?

Wraz z nadejściem lata obserwujemy coraz większą ilość osób zażywających kąpieli słonecznych. Dla wielu opalone słońcem ciało wydaje się być obowiązkiem i każdą okazję wykorzystują na nabranie złocistego, brązowego koloru.

Ponieważ cały czas się słyszy o szkodliwości promieniowania słonecznego, bardzo często sięgamy po kremy z filtrem UV, które powinny chronić nas przed poparzeniami i groźnymi chorobami. Jak się okazuje nie wszystkie kosmetyki „na słońce” są bezpieczne, a część z nich może przynieść więcej złego niż dobrego. Na szkodliwe działania kremów, olejków i sprayów przeciwsłonecznych narażeni są i dorośli i dzieci.

Kremy z filtrem – przed czym się chronimy?

O tym jak niebezpieczne  może być nadmierne opalanie i jak groźne jest promieniowanie UVA i UVB słyszeli chyba wszyscy. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę, o co z tym wszystkim chodzi. Smarując się różnymi specyfikami z filtrami UV blokujemy wnikanie promieni słonecznych w głąb naszej skóry.

Promienie UVA – mają największą długość fali (320-400 nm) i stanowi ą 95% całkowitego promieniowania ultrafioletowego, które dociera do ziemi. Wykorzystywane są także w solariach. Promienie UVA docierają w głąb skóry, przenikając również przez ubrania i szklane szyby. Mogą doprowadzić do alergii słonecznych, zniszczenia skóry, szybszego starzenia się skóry , przebarwień, opuchlizn – a to za sprawą uszkodzenia włókien kolagenowych.

Promienie UVB – długość ich fali wynosi 290-320 nm, a ich najsilniejsze natężenie występuje pomiędzy godziną 10 a 15. Promieniowanie UVB powoduje produkcję melaniny w skórze, przyspiesza opalanie, powoduje powstawanie na skórze piegów, ale może też prowadzić do oparzeń, przebarwień i podrażnień skórnych. Ponieważ ten rodzaj promieniowania wspomaga wytwarzanie witaminy D, warto zastanowić się nad stosowaniem kremów z filtrem, ponieważ mogą prowadzić do zaburzeń jej produkcji .

Kremy z filtrem blokują produkcję witaminy D

Witamina D3 jest niezbędna dla prawidłowego rozwoju i funkcjonowania organizmu, a także zdrowia. Jej prawidłowa zawartość w organizmie minimalizuje ryzyko zachorowania na cukrzycę, nowotwory, osteoporozę i wiele innych chorób. Jej niedobory wiążą się m.in. z zaburzeniami układu ruchu, układu immunologicznego, układu sercowo-naczyniowego, układu nerwowego.

Dowiedz się więcej – Jak groźny jest niedobór witaminy D?

Ponad 90 procent zapotrzebowania organizmu na witaminę D, jest pokrywana z ekspozycji skóry na promieniowanie słoneczne. Niestety wiele osób nie zdaje sobie sprawy z faktu, że już nawet kremy z najmniejszym filtrem hamują wydzielanie tej witaminy o 90 procent, natomiast z kremy z filtrem SPF 15 nawet o 99 procent!

Dlatego warto eksponować skórę na promienie słoneczne kilka razy w tygodniu po 15-20 minut (bez kremu przeciwsłonecznego), a zrezygnować z  kilkugodzinnego opalania się z nawet niewielkim faktorem. Jest to zdecydowanie bezpieczniejsza i zdrowsza opcja.

Osoby, które nie zamierzają jednak rezygnować z kosmetyków przeciwsłonecznych, powinny rozważyć suplementację sztucznej witaminy D, która pozwoli uzupełnić jej niedobory w organizmie.

Najbardziej zdradliwy i niebezpieczny składnik kremów przeciwsłonecznych

Oxybenzone jest jednym z najczęstszych i najbardziej szkodliwych składników kremów chroniących przed słońcem. Jest bardzo zdradliwy i występuję pod kilkoma nazwami, np. Benzophenon-3, Eusolex 4360, Escalol 567, 2-Hydroxy-4-methoxy-benzophenon, 2-Hydroxy-4-methoxyphenyl-phenylmethanon.

Centers for Disease Control and Prevention poddało oxybenzone szczegółowym badaniom i analizom, które potwierdziły jego szkodliwość. Jak się okazało, jest to niezwykle toksyczny składnik, przenikający w głąb skóry i przedostający się do większości narządów ciała ludzkiego. Badania moczu przeprowadzone u ponad 1000 osób wykazały zawartość benzophenonu-3 u prawie 97 procent amerykańskiego społeczeństwa.

Badania, nad którymi pracowało Centers for Disease Control and Prevention potwierdziły szkodliwość kosmetyków z oxybenzone, dowodząc, że mają one bardzo duży wpływ na zmiany hormonalne w organizmie i problemy z tym związane. Mogą być też przyczyną zatrucia organizmu, co objawia się wymiotami, nudnościami, bólami i zawrotami  głowy.

Oxybenzone jest niezwykle niebezpieczny dla kobiet w ciąży (może doprowadzić do poronienia, do zagrożeń ciąży, do niedorozwoju płodu, a także chorób chronicznych dzieci, które przyjdą na świat). Istotne jest również to, że substancja ta z łatwością przenika do mleka matki, która karmi swoje dziecko piersią.  Escalol 567 może mieć wpływ na rozwój raka skóry (czerniaka złośliwego), a to za sprawą uszkodzenia zdrowych komórek organizmu i produkcji toksycznych wolnych rodników.

O niebezpiecznych właściwościach oxybenzone mówią też naukowcy współpracujący z dr Kurunthachalam Kannan z New York State Department of Helath. Dowiedli oni, że istnieje związek pomiędzy zachorowaniem na endometiozę (obecność błony śluzowej macicy poza jamą macicy), reakcjami alergicznymi skóry, podrażnieniami ciała ze stosowaniem kremów, olejków czy rozpylaczy przeciwsłonecznych zawierających oxybenzone.

Co oprócz oxybenzone szkodzi?

Niestety kosmetyki przeciwsłoneczne zawierają również inne substancje szkodliwe dla zdrowia człowieka.  Poza oxybenzone, produktami które mają chronić, a w rzeczywistości szkodzą są preparaty zawierające w swoim składzie:

  • Olej mineralny, czyli parafinę – mieszaninę stałych alkanów wydzielanych z ciężkich frakcji ropy naftowej (stąd również nazwa – olej ropopochodny) lub frakcji smół wylewnych węgla brunatnego. Pomimo tego, że parafina daje szybki efekt wygładzenia skóry, maskuje przebarwienia i jest natłuszczona, to w rzeczywistości wyrządza wiele złego. Tłusta, wygładzająca skórę powłoka jest ciężka i trudna do usunięcia, zatyka pory, blokuje usuwanie łoju, prowadzi do powstawania zaskórników, a tym samym sprzyja rozwojowi bakterii, przyspiesza procesy starzenia się skóry, wysusza skórę i zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwór skóry.
  • Stearynian butylu – tłusty emolient, mieszanina butylowych estrów kwasów tłuszczowych, głównie stearynowego i palmitynowego. Prowadzi do powstawania zaskórników, podrażnień skóry, wystąpienia reakcji uczuleniowych.
  • Hydroksymetyloglicynian sodu – substancja wykorzystywana w kosmetyce jako środek konserwujący. Nie wykazuje żadnych pozytywnych, ani pielęgnacyjnych cech. Jest silnym alergenem, może prowadzić do zaburzeń funkcjonowania komórek skóry, problemów hormonalnych, podrażnień skóry i oczu, a nawet nowotworów.

Nie wszystkie kosmetyki przeciwsłoneczne są niebezpieczne!

Oxybenzone jest składnikiem występującym w dużej ilości kosmetyków przeciwsłonecznych, jednak nie we wszystkich, dzięki czemu jeśli zamierzamy korzystać z długich kąpieli słonecznych, mamy możliwość zabezpieczenia skóry. Przed zakupem kosmetyku, warto sprawdzić czy nie ma w nim zawartości oxybenzone – również pod innymi nazwami.

Jakie zatem wybrać kosmetyki?

Najlepiej ekologiczne, których składniki pochodzą z naturalnych surowców i roślin pochodzących z kontrolowanych upraw biologicznych. Mogą to być kremy na bazie oleju z wiesiołka, jagód goim, oleju macadamia, ekstraktu z rokietnika, owocu granatu.

Można też pokusić się o samodzielne przygotowanie kremu chroniącego przed promieniowaniem UV. Do wyprodukowania domowego kosmetyku z filtrem UV należy przygotować:  ¼ szklanki oleju kokosowego, ¼ szklanki masła shea, 1 łyżeczkę oleju z nasion malin oraz 2 łyżki stołowe tlenku cynku.

Do rozpuszczonego z masłem shea, oleju kokosowego (w kąpieli wodnej, bądź na parze) należy dodać olej z nasion malin i tlenek cynku. Po wymieszaniu składników umieszczamy całość w lodówce na około 60 minut.  Następnie wyjmujemy mieszankę, miksujemy mikserem lub blenderem (do uzyskania lukrowej konsystencji) i umieszczamy w szczelnym pojemniku. Krem jest gotowy do użycia o należy go przechowywać  w chłodnym miejscu.

Taki naturalny kosmetyk, poza właściwościami przeciwsłonecznymi,  chroni skórę przed poparzeniami i odżywia.

Ważne!

Bez względu na to czy używamy sklepowego kremu z filtrem czy kosmetyku wykonanego w warunkach domowych, należy pamiętać o roli witaminy D. Wszelkiego rodzaju preparaty blokujące promienie UV powinny być używane w sposób umiarkowany, tak aby zapewnić skórze możliwość  korzystania ze słońca i produkcję tej witaminy.