Ocena: 4.6 / 5.0

bilde (1)ZAJĘCIA NA SZTUCZNEJ TRAWIE SZCZEGÓLNIE DLA DZIECI POWINNY BYĆ ZAKAZANE!

 

Dlaczego na zachodzie nie gra się na sztucznych nawierzchniach? Dlaczego w najlepszych akademiach piłkarskich na świecie zawodnicy trenują na naturalnych nawierzchniach, a dzieci trenują wyłącznie na naturalnej trawie lub hali? Dlaczego w Polsce jest inaczej?

Sztuczne nawierzchnie są szkodliwe dla zdrowia (szczególnie dotyczy to dzieci). Sztuczna trawa powoduje zaburzenia w układzie wiązadłowo-stawowym, obciążając głównie stawy kolanowe i skokowe. Zaburza układ mięśniowy, prawidłowy wzrost i ogólny rozwój dzieci oraz pogłębia różnego rodzaju wady postawy. Ponadto obciążenia rozchodzą się nierównomiernie po wszystkich strukturach aparatu kostnego i wiązadłowo-stawowego. Noga, szczególnie postawna nie ma tyle czasu na dostosowanie się do sztucznej nawierzchni w stosunku do trawy naturalnej czy też hali, gdzie trenuje się w specjalnym obuwiu. Dodatkowo w momencie przewrócenia się na sztucznej nawierzchni (czasie zajęć z dziećmi dzieje się to co chwilę), często dochodzi do różnych obrażeń (głównie przetarcia skórne) co skutecznie zniechęca dzieci do zajęć.

U starszych zawodników sztuczna nawierzchnia przyczynia się do licznych kontuzji (np. zerwania wiązadeł w kolanie).

Często można spotkać się z dywagacjami wśród trenerów: „dlaczego zawodnik w wieku 16 lat zerwał wiązadło w kolanie, przecież tak dobrze był prowadzony…”. Często jedną z przyczyn jest m.in. trenowanie przez kilka lat na sztucznej trawie. Lecz który trener to przyzna przed zawodnikiem, w momencie kiedy ten doświadcza życiowego dramatu…

Można spotkać się z niejedną negatywną opinią trenerów, którzy trenują z dziećmi i młodzieżą wyłącznie na sztucznych nawierzchniach. Prowadzili zajęcia piłkarskie dla dzieci i trenowali z nimi przez 6-8 lat. Teraz te dzieci stały się młodzieżą mającą 16-17 lat i trenerzy są zdania, że Ci zawodnicy zamiast aspirować do grania w lidze polskiej powinna udać się do szpitala i kończyć kariery.

Koniecznie warte zastanowienia jest to, z czego sztuczne nawierzchnie są zrobione, z czego są zrobione dodatki (np. granulat, którym posypuje się sztuczne nawierzchnie). Często trawiaste nawierzchnie budowane były i są z przetargów, by było jak najtaniej (często wykorzystując np. tanie azjatyckie zamienniki). Coraz częściej wśród trenerów można spotkać się z opinią, że jeśli kiedyś ktoś przeprowadzi fachowe badania sztucznych nawierzchni (już takie powstały), to co się unosi w powietrzu, gdy się po niej biega, to może się okazać (już się okazuje), że te wszystkie substancje są szkodliwe dla zdrowia, toksyczne i rakotwórcze. I co wtedy? Kto odpowie za coś takiego? Trenerzy? Szkółki sportowe, które organizują zajęcia na sztucznych nawierzchniach? Wątpliwe…

Ten temat rozwiniemy poprzez artykuły z którymi warto się zapoznać:

http://www.halat.pl/trawa.html

http://l.facebook.com/l.php?

Dlaczego o tym się nie mówi?

Z prostej przyczyny, bo wtedy nie byłoby gdzie trenować, połowa szkółek musiałaby zostać zamknięta, a ponadto większość „orlików” jest darmowych, więc każda pół-śmieszna szkółka może takie zajęcia prowadzić, z dumą oznajmiając, że przecież trenują dzieci.

Więc dlaczego w Polsce wybudowano orliki trujące polskie dzieci skoro na zachodzie zawodnicy trenują na naturalnych nawierzchniach, a dzieci trenują wyłącznie na naturalnej trawie lub hali?

Źródło:

http://www.csasy.pl/cykl-odpowiedzi-cz-1/

www.polsat.pl