Ocena: 4.9 / 5.0

Rakotwórczy preparat chwastobójczy cały czas jest dostępny w Polsce!

Kiedy w mediach pojawiła się informacja o nakazie wypłaty 80 milionów dolarów odszkodowania Edwinowi Hardemanowi przez niemiecki koncern Bayer, wiele osób zadawało sobie pytanie, co dalej będzie się działo z popularnym preparatem Roundup. To właśnie wokół tego środka zrobiło się głośno, ponieważ zarówno w USA, w Niemczech, jak i we Francji udowodniono, że jego główny składnik – glifosat wykazuje działanie rakotwórcze!

roundup-glyphosateGlifosat jest popularną na całym świecie substancją chemiczną wynalezioną przez Monsanto, która jest wykorzystywana w środkach chwastobójczych, takich jak Roundup niemieckiej firmy Bayer. Już glifosat sam w sobie jest szkodliwy, ale w wielu preparatach, również tym niemieckim, poza glifosatem znajduje się również mieszanka kilku innych środków chemicznych, które mogą stanowić jeszcze większe zagrożenie dla naszego zdrowia i życia.

Pomimo tego, że we Francji i w Kalifornii zakazano stosowania i sprzedaży środków zawierających glifosat, to w Polsce nadal są one dostępne i co więcej, wcale nie są uznawane za szkodliwe! Roundup stale jest w sprzedaży i nic nie zapowiada, żeby miał zniknąć ze sklepowych półek.

Zabrania się stosowania glifosatu na terenach publicznie dostępnych (m.in. na terenie parków miejskich, szkół, przedszkoli, ośrodków zdrowia, placów zabaw), ale tak naprawdę trudno udowodnić, że ktoś przestrzega tego zakazu. Nawet, jeśli w publicznych miejscach nikt już nie stosuje preparatu Roundup, to znajdujący się w ponad 100 środach zwalczających chwasty glifosad , cały czas jest dopuszczony do stosowania w naszym kraju. Co więcej, w Polsce ministrowie nawet nie są w stanie stwierdzić, jak duże ilości tego środka trafiają do środowiska!

Polski Związek Producentów Zbożowych nie ma nic przeciwko temu, żeby środki z glifosatem zostały wycofane, jednak oczekuje w zamian innego, bezpiecznego i skutecznego środka chwastobójczego.

W Polsce nie bada się glifosatu!

W naszym kraju glifosat nie jest badany, istnieje jednak procedura dopuszczania środków ochrony roślin, w której uczestniczy minister zdrowia i minister rolnictwa. Jak mówią rządzący, Komisja Europejska nie obliguje ich do badania glifosatu, dlatego kontrolują tylko poziom niektórych zanieczyszczeń w środkach spożywczych: metali ciężkich, azotanów, dioksyn, PCB, nikotoksyn.

Ministrowie przekonują nas, że Europejska Agencja Chemikaliów uznała glifosat za środek nieszkodliwy, trzeba jednak wiedzieć, że Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem WHO głośno mówi nie tylko o jego działaniu rakotwórczym, ale również o wpływie na stłuszczeniowe zapalenie wątroby. Rząd w Polsce uważa, że nie ma podstaw, aby łączyć stosowanie glifosatu z zachorowalnością na nowotwory. Uważamy jednak, że należy domagać się niezależnych badań na tym środkiem, ponieważ podobnie jak w przypadku eternitu czy azbestu może się okazać, że jest on niezwykle szkodliwy dla człowieka!

Warto zawrócić uwagę na fakt, że w Meksyku czy Argentynie, strefach, gdzie glifosat jest powszechnie stosowany, coraz częściej dzieci rodzą się z poważnymi wadami. Ta zależność pozwala sądzić, że pestycyd bardzo niekorzystny wpływ na dziecko w prenatalnej fazie rozwoju.

Ofiar glifosatu jest coraz więcej!

We Francji anulowano licencję na preparat Roundup Pro 360, co jest dużym ciosem dla producenta, firmy Bayer (dawniej Monsanto). Uznano, że: „badania naukowe i doświadczenia ze zwierzętami wykazały, iż Roundup Pro 360 może być środkiem rakotwórczym dla ludzi, toksycznym dla reprodukcji ludzi i organizmów wodnych”.  Były francuski minister środowiska Nicolas Hulot odważnie powiedział: „Firmy takie jak Monsanto nie kierują się dobrem ludzkości, a dobrem swoich akcjonariuszy”.

Producent środka chwastobójczego firma Bayer ma na swoim koncie prawie 9000 pozwów z samych Stanów Zjednoczonych od osób, które twierdzą, że glifosat zawarty w preparacie wywołał u nich nowotwór.

Jesienią 2018 roku sąd w San Francisco nakazał wypłacić choremu na nowotwór ogrodnikowi aż 290 milionów dolarów odszkodowania, co po odwołaniu przez firmę Bayer zostało zmniejszone na 78 milionów dolarów. Również małżeństwo 70-latków z Kalifornii, Państwo Pilliod, którzy zachorowali na chłoniaka nieziarniczego otrzymają odszkodowanie od koncernu w wysokości aż 2 miliardów dolarów!

W krajach europejskich takich jak:Francja, Włochy, Belgia czy Hiszpania wprowadzono już zakazy lub ograniczenia stosowania glifosatu. Kolejne kraje również deklarują zamiar wprowadzenia ograniczeń. Zastanawiamy się tylko, kiedy Polska do nich dołączy i czy w ogóle dołączy!